Jako, że sama najbardziej w pierwszych miesiącach życia dziecka boję się kolek. Cały czas zaprzątam sobie głowę czy dam rade podołać "kolce"? Postanowiłam zamieścić artykuł dotyczący radzenia sobie z kolką.
Czyli parę RAD dla młodych MAM!
Po 1 jak już kolka będzie to nie mamy na nią wpływu, więc jeżeli twoje dziecko wieczorem pręży się, zaciska piąstki i nie można go uspokoić, to nie denerwuj się bo i tak to nie twoja wina, jeżeli wiesz, że zrobiłaś wszystko co mogłaś to nie ma co się obwiniać. Wiem, że jest dosyć ciężko patrzeć jak twoje dziecko płacze, ale trzeba być silnym i starać się nie okazywać dziecku, że tobie też jest z tym źle, ponieważ wtedy ono to wyczuwa i może krzyczeć jeszcze bardziej.
Jak możesz zapobiec kolce?
1. Przede wszystkim musisz zapewnić sobie i dziecku podczas karmienia spokój.
Zbyt dużo bodźców podczas karmienia takich jak hałas, obecność wielu ludzi lub rażące światło, włączone radio czy telewizor może powodować kolki ponieważ wszystkie te czynniki powodują u dziecka dyskomfort.
2. Kupuj butelki, które mają atest "bez kolkowy" tzn. mają specjalne dziurki przy smoczku żeby powietrze nie trafiało bezpośrednio z mlekiem do buzi dziecka tylko przy przechylaniu wydostawało się na zewnątrz butelki. Teraz bardzo dużo jest takich butelek, mają specjalne oznaczenia, zawsze jest na nich napisane "bez kolkowe" lub coś w tym stylu.
3. Upewnij się czy twoje dziecko nie je zbyt łapczywie. Może to wynikać z nadmiaru mleka w piersi, bowiem wtedy mleko bardzo szybko wypływa a dziecko nie nadąża z jego jedzeniem i może się nawet zakrztusić. Dlatego też można przed karmieniem nadmiar mleka odciągnąć laktatorem. Ważną rzeczą też jest pozycja karmienia, o wiele lepiej jeżeli główka dziecka jest wyżej niż pierś, wtedy siła grawitacja nie pomaga dziecku przy jedzeniu, musi się ono trochę więcej namęczyć ale masz pewność, że się nie zakrztusi.
4. Można podawać po każdym posiłku herbatkę koperkową, podobno sprawdzona metoda.
5. Dbaj o to aby dziecku po każdym posiłku się odbiło, to chyba jest najważniejsze.
Chodzi o to aby dziecko jak najczęściej pozbywało się powietrza które łyka z jedzeniem.
6. Jeżeli kolka już wystąpiła może warto pomyśleć o zmianie diety, być może maluch właśnie z tego powodu ma kolki. Z powodu złej diety mamy.
czwartek, 19 lutego 2009
wtorek, 17 lutego 2009
KTG - co to jest
KTG czyli kardiotokografia.
Jest to monitorowanie akcji serca płodu oraz jednoczesny zapis czynności skurczowej mięśnia macicy.Pacjentka również trzyma w ręku urządzenie na którym znajduje się mały guziczek, naciska się ten guziczek za każdym razem kiedy dziecko się rusza, to pozwala monitorować także ruchy dziecka.KTG przeważnie wykonywane jest na krótko przed przewidywanym terminem porodu, aby wykluczyć ewentualne powikłania na samym końcu ciąży. Dzięki temu badaniu lekarz jest w stanie określić czy łożysko się starzeje, czy ma możliwość jeszcze wykarmić płód. Jeżeli zaszła by sytuacja, że łożysko nie jest w stanie wykarmić płodu, pacjentka jest kładziona do szpitala a płód jest monitorowany przez KTG bardzo często. Jeżeli do terminu porodu nie wystąpiła akcja porodowa, lekarz może zdecydować o cesarskim cięciu.
Jak to wygląda?
Przy zapisie KTG pacjentka musi leżeć na lewym boku. Brzuch jest owinięty dwoma elastycznymi pasami które przytrzymują takie dwa krążki które to właśnie monitorują cały płód. Przy zapisie słychać bicie serca dziecka, a kiedy dziecko się poruszy dźwięk jest dużo głośniejszy.
Jest to monitorowanie akcji serca płodu oraz jednoczesny zapis czynności skurczowej mięśnia macicy.Pacjentka również trzyma w ręku urządzenie na którym znajduje się mały guziczek, naciska się ten guziczek za każdym razem kiedy dziecko się rusza, to pozwala monitorować także ruchy dziecka.KTG przeważnie wykonywane jest na krótko przed przewidywanym terminem porodu, aby wykluczyć ewentualne powikłania na samym końcu ciąży. Dzięki temu badaniu lekarz jest w stanie określić czy łożysko się starzeje, czy ma możliwość jeszcze wykarmić płód. Jeżeli zaszła by sytuacja, że łożysko nie jest w stanie wykarmić płodu, pacjentka jest kładziona do szpitala a płód jest monitorowany przez KTG bardzo często. Jeżeli do terminu porodu nie wystąpiła akcja porodowa, lekarz może zdecydować o cesarskim cięciu.
Jak to wygląda?
Przy zapisie KTG pacjentka musi leżeć na lewym boku. Brzuch jest owinięty dwoma elastycznymi pasami które przytrzymują takie dwa krążki które to właśnie monitorują cały płód. Przy zapisie słychać bicie serca dziecka, a kiedy dziecko się poruszy dźwięk jest dużo głośniejszy.
poniedziałek, 16 lutego 2009
39 tydzien ciazy
Dzisiaj byłam w Warszawie w Klinice w której będę rodzić. Już po raz 3 miałam robiony zapis KTG czyli Kardiotokografie. Wyszło na to, że Franek jeszcze się zbytnio na ten świat nie spieszy. Widocznie jest mu tam dobrze, bo w sumie czemu miałby mu być tam źle? Cicho, ciepło i przytulnie. A tu nie będzie już tak wesoło ;D.Lekarz kazał mi się zgłosić dopiero na 3 dni przed terminem porodu czyli 25 lutego. Termin jest na 28 luty....;D Wtedy też, mamy określić ewentualną datę porodu.
Biorąc pod uwagę fakt, iż mój lekarz prowadzący, ujmując lekko, jest trochę dziwny. Tzn. ma specyficzne poczucie humoru, którego większość jego pacjentek nie rozumie. Fakt, iż w końcu postanowił pokazać mi klinikę żeby się trochę z tym porodem oswoić jest co najmniej pozytywne, ponieważ jest tak zakręcony, że ostatnio po zrobieniu KTG , chciał mi uciec bez zrobienia opisu, czyli tak naprawdę mój przyjazd na KTG byłby bezsensowny. Dr. R jest specyficzny, jego zachowanie można jedynie porównać do zachowania pewnego słynnego serialowego lekarza, Dr Housa. Jeżeli ktoś nie wie o kogo chodzi to proponuję zaznajomić się z tym serialem, nie tylko po to żeby zobaczyć jaki jest sam Dr ale dlatego, iż cały serial jest bardzo fajny.
Szkoda mi tylko tych pacjentek które nie do końca rozumieją Dr R, po prostu szkoda ich nerwów.
A jeżeli ktoś umie się z nim dogadać to jest naprawdę czasami kupa śmiechu ;D
Biorąc pod uwagę fakt, iż mój lekarz prowadzący, ujmując lekko, jest trochę dziwny. Tzn. ma specyficzne poczucie humoru, którego większość jego pacjentek nie rozumie. Fakt, iż w końcu postanowił pokazać mi klinikę żeby się trochę z tym porodem oswoić jest co najmniej pozytywne, ponieważ jest tak zakręcony, że ostatnio po zrobieniu KTG , chciał mi uciec bez zrobienia opisu, czyli tak naprawdę mój przyjazd na KTG byłby bezsensowny. Dr. R jest specyficzny, jego zachowanie można jedynie porównać do zachowania pewnego słynnego serialowego lekarza, Dr Housa. Jeżeli ktoś nie wie o kogo chodzi to proponuję zaznajomić się z tym serialem, nie tylko po to żeby zobaczyć jaki jest sam Dr ale dlatego, iż cały serial jest bardzo fajny.
Szkoda mi tylko tych pacjentek które nie do końca rozumieją Dr R, po prostu szkoda ich nerwów.
A jeżeli ktoś umie się z nim dogadać to jest naprawdę czasami kupa śmiechu ;D
niedziela, 15 lutego 2009
Poczatek
Mój nowy blog będzie głównie blogiem poświęcony mojemu jeszcze nie narodzonemu synkowi, Franciszkowi. Spodziewamy się, iż Franek urodzi się za około tydzień. Wszystko co będę tu publikować będzie na temat Franka, jego postępów w rozwoju i wychowaniu. Oczywiście nie zabraknie zdjęć.
Planuję także dawać młodym mamom, takim jak Ja porady z życia wzięte. Nauczona na swoich błędach będę się starać pomóc innym mamom. Również zamieszczę ciekawe artykuły dotyczące wychowania i pielęgnacji dziecka, które być może pomogą komuś uporać się z różnymi problemami związanymi z wychowaniem dziecka. W szczególności jeżeli jest to pierwsze dziecko.
A więc zapraszam... Zaczynamy ;D
Planuję także dawać młodym mamom, takim jak Ja porady z życia wzięte. Nauczona na swoich błędach będę się starać pomóc innym mamom. Również zamieszczę ciekawe artykuły dotyczące wychowania i pielęgnacji dziecka, które być może pomogą komuś uporać się z różnymi problemami związanymi z wychowaniem dziecka. W szczególności jeżeli jest to pierwsze dziecko.
A więc zapraszam... Zaczynamy ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)