środa, 29 lipca 2009

5 miesiąc Franulka

26.07.2009 roku Franek skończył 5 miesięcy. Od czasu narodzin bardzo dużo się już nauczył. Po pierwsze prawie już sam siedzi, a przynajmniej próbuje i bardzo się do tego rwie, dlatego zamieniliśmy gondole na spacerówkę. Po drugie co jest dla mnie bardzo ważne Franko nauczył się przemieszczać z pozycji na pleckach do pozycji na brzuszku i odwrotnie. Je również obiadki ze słoiczków z bardzo dużym apetytem do takiego stopnia że potrafi domagać się jeszcze podczas gdy zjadł już cały słoiczek.

Obecnie szukam dla Franka opiekunki na dwa dni w tygodniu i kurde jakoś nie mogę znaleźć! Może ktoś zna jakąś fajną opiekunkę? 'Fajną tzn. dobrą!

A tak odbijając od temat... tutaj wiadomość dla mojej chrzestnej: Skończyłam pisać prace i oddałam już do dziekanatu, więc teraz czekam do wrzesienia na termin obrony :D

No i jak zwykle parę zdjęć Franka dokładnie w dniu kiedy skończył 5 miesięcy.




poniedziałek, 20 lipca 2009

4 miesiące i 3 tyg. Franka

Dwa dni temu Franek dostał nowy pojazd zwany wózkiem a raczej została zmieniona gondola na spacerówkę, a to wszystko z powodu tego, że Franek bardzo chce już siedzieć i leżąc w gondoli opierał się łokciami o poduszkę usiłując wstać, a że jeszcze tego nie potrafi zaczął się bardzo denerwować. Więc zmiana wózka jak widzicie była potrzebna. Teraz Franuś czuje się świetnie, jest zadowolony bo widzi wszystko co się dzieje w okół niego i może podziwiać nasz piękny świat. Mamusię też Franuś widzi bo mamusia pomyślała i kupiła taki wózek co to można posadzić go w jedną i w drugą stronę. Tak żeby widział sam świat lub świat i mamusię.

Oto zdjęcie nowego pojazdu.




Idąc tropem wstającego Franka w wózku postanowiliśmy również wczoraj obniżyć dno łóżeczka o jeden poziom. Ostatnio się okazało, że Franek zaczął wykonywać nie wiarygodne ruchy w łóżeczku a mianowicie odpycha się nóżkami i przewraca na boki, to na lewy to na prawy. Odbijając się tak kilka razy nóżkami w pewnym momencie Franko leży w poprzek łóżka a nie wzdłuż jak powinien. Dlatego profilaktycznie postanowiliśmy obniżyć poziom łóżka co by nam nie wypadł.

A oto parę fotek Franka na nowym poziomie ;D





Pierwsza kaszka i pierwsze obiadki!

Mniej więcej za tydzień mój maluszek skończy 5 miesięcy. A więc już od paru tygodni jest na etapie wdrażania do jego jadłospisu nowych potraw. Są m.in kaszki bezglutenowe, obiadki oraz deserki. W związku z tym postanowiłam opisać w jaki sposób powinno się wprowadzać nowe posiłki naszym maluchom.

Po pierwsze trzeba rozdzielić dzieci karmione piersią i dzieci karmione mlekiem modyfikowanym. Mój Franek karmiony jest mlekiem modyfikowanym, dlatego mogłam wprowadzić kaszki już po 4 miesiącu, jak również obiadki i przeciery owocowe przeznaczone dla dzieci powyżej 4 miesiąca życia. Wracając do kaszek.... maluch karmiony piersią pierwszą kaszkę lub zupkę powinien dostać dopiero po 6 miesiącu.... ale.... kaszkę bezglutenową może dostać po 6 miesiącu, natomiast kaszkę z glutenem lub jakikolwiek posiłek z glutenem oczywiście w małych porcjach dziecko powinno dostać w 5 lub 6 miesiącu niezależnie od tego jak był karmiony wcześniej. Całe to zamieszanie spowodowane jest tym, iż organizm niemowlęcia w tym okresie najlepiej przystosowuję się tolerowania glutenu. Jeżeli nie wprowadzisz glutenu miedzy 5 a 6 miesiącem życia dziecka możesz zrobić to dopiero po 9 miesiącu.

W jaki sposób wprowadzić nowe posiłki np. kaszki.

W mądrych czasopismach piszą, że trzeba robić to stopniowo tzn. na początek wsypać 1 lub dwie łyżki kaszki lub kleiku do mleka modyfikowanego lub mleka matki a potem stopniowo zwiększać tak aby po 4 lub 5 tygodniach proporcje były dokładnie takie jak na opakowaniu. Ja osobiście zrobiłam to trochę szybciej, mój Franek po 2 tyg od pierwszego kontaktu z nowym posiłkiem je jego pełną wartość. Jak na razie jest wszystko w porządku.

W jaki sposób wprowadzić obiadki!

Schemat podobny jak przy kaszkach jeżeli chodzi o dzieci karmione piersią i dzieci karmione mlekiem modyfikowanym. Te pierwsze mogą dostać pierwszy obiadek po 6 miesiącu te drugie po 4 miesiącu. Mój Franek obecnie dostaje obiadki drobno zmiksowane na tak zwana papkę z ziemniaczków i szpinaku, lub marchewki i ziemniaków.

Czytając ostatnio bardzo mądrą gazetę dowiedziałam się że WEDŁUG NAJNOWSZYCH SCHEMATÓW JEDZENIOWYCH maluch dostający nowy posiłek powinien mieć go wymieszanego z odrobiną mleka wtedy lepiej przyswoi nowy smak i nie będzie tak bardzo zaskoczony. Do każdego obiadku trzeba dodawać również tłuszcze typu oleje, masło lub oliwę z oliwek. Natomiast już na początku 7 miesiąca można dodać do obiadków niewielką porcję zmiksowanego mięska. Między 8 a 10 miesiącem obiadki nie muszą być miksowane tak dokładnie jak do tej pory, dzięki czemu dziecko przeżuwając jedzenie dziąsłami nauczy się szybciej prawidłowo połykać pokarm.
11 - 12 miesięcy w tym wieku dziecko może jeść już dwa dania. W tym wieku dziecka ma już kilka zębów aby móc poradzić sobie z większymi kawałkami pokarmu takimi jak miękki kalafior lub brokuł. Malec może nawet spróbować samodzielnego jedzenia, oczywiście jeżeli ma już na tyle rozwiniętą koordynację ruchową.


Źródła:
[1]Zofia Pisarek,"Moje pierwsze obiadki", Mam Dziecko nr 9 wrzesień 2008
[2]Iza Czajka, " 10 pytań o kaszkę", Mam Dziecko nr 9 wrzesień 2008

sobota, 18 lipca 2009

Wakacje z Frankiem 2009

W tym roku wakacje po raz pierwszy spędziliśmy z Frankiem.
Obawiałam się trochę tego wyjazdu.Okazało się że Franek wspaniale zniósł całą naszą wyprawę... tak tak te wakacje można nazwać wyprawą ponieważ przejechaliśmy ok. 1800 km a więc sporo. Wycieczkę zaczęliśmy na mazurach gdzie zwiedzaliśmy bardzo ciekawe miejsca potem pojechaliśmy na Litwę, do Wilna, na górę krzyży oraz byliśmy w Parku wodnym i linowym w Druskiennikach. Franek pluskał się w baseniku dla małych dzieci, na początku nawet mu się podobało potem zgłodniał i zaczął marudzić, swoją drogą wcale mu się nie dziwie.
Tak więc podróż uważam za udaną, Franek większość drogi spał, więc nie był za bardzo męczący.My trochę pozwiedzaliśmy a Franek będzie miał co oglądać jak dorośnie. Może kiedyś sam tam pojedzie.