W tym miesiącu obcięliśmy Franiowi po raz pierwszy włoski. Nawet nie było tak źle. Tak na prawdę to mamusia mu obcinała włoski jak siedział u niej na kolanach, trzeba było oczywiście trochę go zabawiać ale dało radę.
Jak czytam o tych wszystkich kombinacjach które muszą wykonywać mamusie innych dzieci przy obcinaniu to stwierdzam że Franek był bardzo grzeczny. Moja koleżanka musi obcinać włosy swojemu synkowi kiedy on śpi.
Zaczęliśmy chodzić z Franiem na spacery bez wózka...oj ciężko jest ciężko.... szczególnie gdy Franek stanie i za nic nie chce dalej iść lub idzie w zupełnie przeciwnym kierunku.
Kupiliśmy też Frankowi rowerek żeby mieć w te cieplejsze dni jakąkolwiek władzę nad nim.Poza tym bardzo mu się podobał rowerek u nas w wózkowni.
środa, 31 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz