piątek, 18 grudnia 2009

Portfolio Franka

We wtorek 15 grudnia razem z nianią i jej synkiem pojechaliśmy do Warszawy na castingi dla dzieci,jeden do reklamy kosmetyków, drugi do filmu.
Trochę problemów mieliśmy żeby się tam dostać... bo żadna z nas nigdy tam nie była... ale w końcu dałyśmy rade.
Po paru zdjęciach na jednej i drugiej sesji pojechałyśmy do mnie do pracy gdzie zrobiłam rzęsy jednej klientce i wróciłyśmy do Żyrardowa.

Następnego dnia zadzwoniła do mnie Pani od castingu do reklamy że Franek zakwalifikował się wraz z 5 innych dzieci i teraz potrzebują jego portfolio...więc Ania tego samego dnia wieczorem poleciała z Frankiem do kolegi fotografa który zrobił sobie ostatnio studio fotograficzne i porobiliśmy Franciszkowi około 200 zdjęć z czego wybrałam na portfolio mniej więcej 70.Wczoraj przed pracą zawiozłam do agencji i teraz czekamy na efekty lub ich brak... :D

A tu kilka zdjęć z sesji....









niedziela, 13 grudnia 2009

9 miesiąc Franciszka!

Franek od jakiegoś czasu ma już skończone 9 miesięcy... czyli zaczął 10...
Jak na razie robi duże postępy w chodzeniu i raczkowaniu. bardzo stabilnie stoi... ale musi się trzymać jedną rączką czegoś..np.mamusi;D
Ostatnio bez mamusi świat dla niego nie istnieje, co mnie trochę martwi bo problemem staje się zwykłe wyjście do kuchni z pokoju. Mam nadzieje że mu szybko przejdzie.
Dzisiaj byliśmy na świątecznych zakupach ale Franek został u dziadków w Ursusie żeby nie złapał jakiś zarazków, bo i tak ma już katarek;(

Krzysiek ostatnio kupił zestaw do nauki dzieci języka migowego tzw. migusie.... szczerze nie polecam... najgorzej wydane pieniądze jak tylko można sobie wyobrazić.
No ale coż skoro już są i my już trochę umiemy tych migusiów to próbujemy również |Frankowi je wprowadzać....na razie efektów brak...




























poniedziałek, 16 listopada 2009

Pierwsze PAPAPA

Dzisiaj na spacerze Franko pierwszy raz zaczął robić PAPAPA.... Świadomie!!!.....Prawie za każdym razem kiedy mówię do niego "Franek zrób PAPAPA" i sama robię PAPAPA to Franek odpowiada swoim PAPAPA. Czyż to nie cudowne?

poniedziałek, 2 listopada 2009

8 miesiąc Franciszka ;D

Franciszek zwany dalej Liskiem..... skończył niedawno 8 miesięcy. A oto jego osiągnięcia jakich dokonał w 8 miesiącu swojego życia:

- wstaje sam na nóżki przytrzymując się czegokolwiek...np. spodni mamy, łóżeczka,łóżka mamy, szafki pod telewizor,swojej zabawki, krzesełka do karmienia, szuflad w kuchni, okna pralki oraz krzesła w kuchni.
- cały czas mówi "nie nie nie nie nie,nei,ne" i takie tam, w każdym razie zaprzeczenia.
- siedzi już bardzo stabilnie
-siada z pozycji stojącej
- potrafi stać trzymając się tylko jedną rączką
- i bardzo nie lubi jak mamusia wychodzi z pokoju;D

Wczoraj było święto zmarłych i byliśmy z Franciszkiem na cmentarzach... potem poszliśmy na obiad do moich rodziców a na sam koniec poszłam sama z Frankiem wieczorem na cmentarz jak już było ciemno żeby zobaczył ten piękny efekt jaki daje tysiące zapalonych świeczek po zmroku. Najbardziej podobało mu się przy grobie nieznanego żołnierza gdzie oprócz bardzo dużej liczby świecących zniczy, harcerze odbywali wartę przy pomniku. Mamusia też tam kiedyś stała:D

A tu kilka fotek...


Nowy fotelik samochodowy Franka bo z poprzedniego wyrósł.



bardzo się Frankowi podoba ta forma rozrywki:D



Prababcia i Franek



Prababcia i Pradziadek Lisowie i Franek ;D



Franciszek się cieszy u babci...prababci



A tutaj z Mamusią!



Akuku dziadku ;D



A kto to?



Aaaaaa...to mój pradziadek!!!



Dumny Pradziadek!



Babcia robi kaczkę;D



A ten facet to chyba mój dziadek ...



Patrzcie czy dziadek dobrze mnie trzyma! To wam pokażę jak ładnie chodzę ;D



Mały sobowtór!



U mamusi!



Moje!!! Nie oddam!!!



Czarny i biały Aniołek:D



OOOOoooo papierek!!!



Ciekawe jak smakuje?



Chcesz? To chodź!



Książeczka....

sobota, 17 października 2009

7,5 miesiąca Franka i jego dokonania!

Franko zaczął chodzić .... tzn...mama trzyma za rączki a Franek robi kroczki. Jak na 7,5 miesięczne dziecko to wydaje mi się że całkiem nieźle! Przychodzi a raczej czołga się do mamy do kuchni i na pierwszej stacji próbuje zjeść kotom żarcie a jak mama nie pozwala to przychodzi do niej i zaczyna się wspinać po jej spodniach... a raczej próbuje wstać, co mu oczywiście jeszcze średnio wychodzi. Dzisiaj zauważyłam że zaczyna stawać przy wszystkim co jest możliwe. No i najważniejsze...w związku z tym że Franek zaczyna stawać sam to musieliśmy obniżyć znowu łóżeczko co by nam nie wypadł. Kupiliśmy też nowy fotelik samochodowy bo w tym dla niemowlaków już się nie mieści, a w zasadzie kupili go teście a dokładnie to go po prostu sfinansowali. Do tego kupiliśmy krzesełko do karmienia sfinansowane tym razem przez moich rodziców, oni widzieli sens kupienia tego krzesełka... mojej mamie takie krzesełko bardzo pomogło przy wychowywaniu mnie i Rafała.

Mam też złe nowiny...znów musiałam zmienić Frankowi mleko bo Bebilon pepti nie było najlepsze dla Franka. Dlatego teraz pije Nutramigen...na szczęście przyzwyczaił się do niego dosyć szybko, bo podobny smak miał bebilon pepti, oczywiście tak samo ohydny.
















Zabawy z babcią