poniedziałek, 21 września 2009

20 września!!!

20 września to będzie pamiętna data - Franek tego dnia zaczął stawać na nóżkach trzymając się czegoś... oczywiście sam tylko asekurowany przez mamę gdyby się obalił ;D

Dwa dni wcześniej zaczął się czołgać, rączki wyciąga przed siebie i całe ciałko ciągnie na rączkach.
Oczywiście nie jest tak wesoło jakby się wydawało, mimo tego że Franek robi takie postępy z tygodnia na tydzień a nawet z dnia na dzień ponieważ Franelek jest jednocześnie chory, a zaraziła go niedobra mama;( Choroba przedłuża się już jakiś 2 tydzień, dzisiaj znowu byłam u lekarza bo w sobotę znowu dostał wysypki. Lekarka stwierdziła że to nadal wysypka po antybiotykowa, tak tak okazało się że Franek ma uczulenie na pochodne penicyliny, dlatego antybiotyk o nazwie Hiconcil jest dla niego zabroniony. Przez te wszystkie leki i antybiotyki Franek trochę stracił flory bakteryjnej, nie tylko tej złej niestety, dlatego dostał automatycznie pleśniawek w buzi. Co śmieszniejsze dzisiaj dostał antybiotyk na pleśniawki ale podobno działa on tylko w przełyku i buzi, nie przedostaje się do całego organizmu.



chora mama i Franek


Prawie jak harleyowiec, tylko motoru dziadka brakuje ;D





zielona żabka


pierwszy raz na podłodze


najlepsze zdjęcie na święcie, najsłodsze ;D


chrupki i kotek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz